|
Strona 1 z 2 • 1, 2 Piotrek - 8 Sty 2003, 07:50 Cześć! Jest tu ktoś z Wrocławia? Chyba jeszcze się nie znamy... Jestem Piotrek. Miło mi. Piotruś przem@s - 8 Sty 2003, 11:27 Użytkownik "Piotrek" Cześć! Jest tu ktoś z Wrocławia? Chyba jeszcze się nie znamy... Jestem Piotrek. Miło mi. Internet znosi problem odleglosci..... :) Pozdroofka z 3miasta Aries - 8 Sty 2003, 13:09 "Piotrek" Cześć! Ello! Jest tu ktoś z Wrocławia? No wlasnie... jest ktos??? ;) Chyba jeszcze się nie znamy... Jestem Piotrek. Miło mi. Aries... Mnie takze jest milo... :) Zostaniesz z nami na jakis czas? Piotruś - 8 Sty 2003, 13:30 Zostaniesz z nami na jakis czas? Właściwie to jestem z Wami cały czas, ale rzadko się odzywam, choć pare razy się już witałem :-) Pozdrawiam Piotrek http://www.piotrus.boo.pl Piotruś - 8 Sty 2003, 13:30 Internet znosi problem odleglosci..... :) Można powiedzieć, że internet znosi bariery, bo można komunikować się z ludzmi z każdego zakątka świata. Można również powiedzieć, że internet tworzy bariery, bo łatwiej tu o niedomówienie, czy niezrozumienie. Zdecydowanie wolę kontakty z ludźmi "twarzą w twarz", a spytałem głównie z ciekawości. Piotrek http://www.piotrus.boo.pl Madi - 9 Sty 2003, 00:30 Można również powiedzieć, że internet tworzy bariery, bo łatwiej tu o niedomówienie, czy niezrozumienie. nooo... i łatwo też na ujawnienie swoich danych osobowych. : Piotruś - 9 Sty 2003, 06:32 Nie rozumiem :) W internecie można być bardziej anonimowym niż normalnie, ale poznawanie kogoś chyba właśnie polega na pozbywaniu się tej anonimowości i mówieniu o sobie różnych rzeczy, bo inaczej to nie ma sensu. Arek Gejdel - 9 Sty 2003, 09:16 Czesc Piotruś Piotruś - 9 Sty 2003, 09:31 Ja Wrocław znam tylko z dworca , gdzie łapałem kiedys pociąg do Gdyni:-)))) Dworzec to akurat mało atrakcyjne miejsce we Wrocławiu, jak wszedzie chyba z Arek Gejdel - 9 Sty 2003, 10:30 Dworzec to akurat mało atrakcyjne miejsce we Wrocławiu, jak wszedzie chyba malo...masz racje jak bylem w wojsku w olesnicy to we wrocku mialem przesiadke do domu that's all rq cysiek - 9 Sty 2003, 10:50 | Dworzec to akurat mało atrakcyjne miejsce we Wrocławiu, jak | wszedzie chyba z resztą :-) malo...masz racje a mnie sie akurat wroclawski dworzec podoba dosyc... napewno bardziej od warszawskiego ktory jest paskudny ze wszech miar i w dodatku zawsze sie gubie na nim.. blah :/ pozdrawiam cysiek - woźny, prorok Zaby w 7 pokoleniu cysiek - 9 Sty 2003, 21:12 | a mnie sie akurat wroclawski dworzec podoba dosyc... napewno | bardziej od warszawskiego ktory jest paskudny ze wszech miar i w | dodatku zawsze sie gubie na nim.. blah :/ Warszawski jest fajny :) I ma swój klimat. no moze klimat i ma, a i zaloga (czyt wszyscy menele i bezdomni ;P) jest spoko tylko dlaczego za kazdym razem jak gdzies jade albo skads pozdrawiam cysiek - woźny, prorok Zaby w 7 pokoleniu Madi - 9 Sty 2003, 23:55 Nie rozumiem :) W internecie można być bardziej anonimowym niż normalnie, pozory. :)))) wyślij przynajmniej jednego maila, a można się o Tobie dowiedzieć wszystkiego. wystarczy chcieć (nie mówię, że ja potrafię to robić). ale poznawanie kogoś chyba właśnie polega na pozbywaniu się tej anonimowości i mówieniu o sobie różnych rzeczy, bo inaczej to nie ma sensu. oczywiście, ale mówiłem w innym kontekście. Aries - 10 Sty 2003, 05:48 "Piotruś" Właściwie to jestem z Wami cały czas, ale rzadko się odzywam, choć pare razy się już witałem :-) No wiesz... tylu Piotrkof sie tu przewinelo, ze juz nie pamietam... ;) Piotruś - 10 Sty 2003, 06:40 oczywiście, ale mówiłem w innym kontekście. Problem w tym, że nie wiem w jakim kontekście to mówiłeś i co miałeś na myśli :-) Zdradz tą tajemnicę :-) mistrzu24 - 10 Sty 2003, 06:57 Oj, w imię Żaby... Bo nic innego mi już chyba nie pozostało. Właśnie się okazało, że wieloletnia przyjaciółka okazała się... No, na pewno nie przyjaciółką. Ale co będę wam smucił... Wal smialo, od tego jest grupa (juz gdzies to slyszalem:)) mistrzu Madi - 10 Sty 2003, 10:24 | Dworzec to akurat mało atrakcyjne miejsce we Wrocławiu, | jak wszedzie chyba z resztą :-) Eee, ja Centralny w Wawie lubię :) ja też lubię od czasu pierwszego zlotu, gdy byłem tam z Bylinem i podeszła do mnie para (dziewka i facet) narkomanów na głodzie i pytali się, czy nie mam trochę grosza... :) cysiek - 10 Sty 2003, 11:40 | [...] tylko dlaczego za kazdym razem jak gdzies jade albo skads Może źle próbujesz się szukać? hy hy, moze... chociaz, jak mawiala Babcia Weatherwax, to nie jest tak ze nie wiem w ktorym miejscu sie znajduje... wiem to doskonale, tylko mam problem ze stwierdzeniem gdzie znajduja sie wszystkie inne miejsca ;PP | W imie Zaby!! Oj, w imię Żaby... Bo nic innego mi już chyba nie pozostało. Właśnie yh.. wspolczuje.. ale tak to juz jest z ludzmi, ze czasem okazuje sie ze sa zupelnie kims innym niz myslelismy ze sa przez bardzo dlugi czas. :( 3maj sie i Zaba z Toba... pozdraiam cysiek - woźny (na chorobowym), prorok Zaby w 7 pokoleniu Madi - 10 Sty 2003, 14:03 | W imie Zaby!! Oj, w imię Żaby... Bo nic innego mi już chyba nie pozostało. Właśnie się okazało, że wieloletnia przyjaciółka okazała się... No, na pewno nie przyjaciółką. Ale co będę wam smucił... gophi... ona nic złego nie zrobiła... nie stoi po stronie zdolnego. Madi - 10 Sty 2003, 14:03 | oczywiście, ale mówiłem w innym kontekście. Problem w tym, że nie wiem w jakim kontekście to mówiłeś i co miałeś na myśli :-) Zdradz tą tajemnicę :-) moja psorka po samym nicku doszła do wszystkich danych osobowych robala - taki gostek. :) bubu - 10 Sty 2003, 14:50 Wal smialo, od tego jest grupa (juz gdzies to slyszalem:)) No proszę, a myślałem, ze od walenia jest czat... jester - 10 Sty 2003, 16:17 | Warszawski jest fajny :) I ma swój klimat. no moze klimat i ma, a i zaloga (czyt wszyscy menele i bezdomni ;P) to masz tak samo jak ja .. zawsze kraze zeby dotrzec na hale glowna i niby wiem - ale zawsze bladze :-) - ale pociesz sie geje tak maja :-)) pozdrawiam jester Keyop - 10 Sty 2003, 18:05 Warszawski jest fajny :) I ma swój klimat. Strasznie żulowski, ale DGCC. A mnie wrocławski się dużo bardziej podoba. Radek, KSG Keyop - 10 Sty 2003, 18:13 to masz tak samo jak ja .. zawsze kraze zeby dotrzec na hale glowna i niby wiem - ale zawsze bladze :-) - ale pociesz sie geje tak maja :-)) Chyba mają - mam fatalną orientację przestrzenną. Ale potrafię się nauczyć na pamięć tras. Kolega mi tłumaczył, że mężczyźni w większym stopniu potrafią sobie wyobrazić Więc ja jestem gej i mam te cechy połowicznie. Ten kolega (i wielu innych facetów) mają blisko tego, jak powinni mieć A heteroseksualne (i bi też, proszę szanownej pani) koleżanki mają raczej Radek, KSG Keyop - 10 Sty 2003, 18:21 | Nie rozumiem :) pozory. :)))) Ale niekoniecznie jest to takie proste. Mając odpowiednie znajomości wśród aministratorów można najczęściej dojść, Ale jeśli ktoś: to ustalenie jego tożsamości będzie bliskie niemożliwości. Oczywiście można jeszcze myśleć o analizie stylu wypowiedzi i tym podobnych, Rzadko kto stara się być aż tak anonimowy - zwykle wystarczy, żeby nie był Co nie zmienia faktu, że chyba jednak łatwiej zachować anonimowość w sieci, Radek, KSG dziadzie - 10 Sty 2003, 18:21 Keyop zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: A mnie wrocławski się dużo bardziej podoba. szczegolnie ze wroclawski ma swoje mroczne tajemnice... Keyop - 10 Sty 2003, 18:23 Keyop zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: | A mnie wrocławski się dużo bardziej podoba. szczegolnie ze wroclawski ma swoje mroczne tajemnice... Znam jedną - co wkładają do pity w budkach z jedzeniem. A jakie inne? Radek, KSG mistrzu24 - 10 Sty 2003, 19:03 Co tu dużo mówić, dziewczę w konflikcie między mną i pewnym burakiem z sieci stanęło po stronie tegoż buraka. Ja z nią byłem zawsze, na dobre i na złe, on przybłąkał się niewiadomo skąd i zgrywa wielkiego przyjaciela. Zadzwoniłem do niej z podziękowaniem za parę lat pięknej przyjaźni i dowiedziałem się, że wszystko jest zupełnie inaczej, jest odwrotnie niż ja to widzę, itp. Zawsze są dwie strony konfliktu i każdej wydaje się, że ma rację. Jeżeli przyjaciółka stała z boku mogła na pewne rzeczy spoglądać z innej perspektywy. Z czasem może spojrzysz na to inaczej. Przyjaciel nie jest od tego by przytakiwał tobie we wszystkim. Ma swój punkt widzenia i może stając po stronie tego "buraka" postąpiła wg niej słusznie. Dla przyjaciela jest dramatem, gdy musi zranić drugą osobę, postąpić wbrew niej, dla jej dobra. Ale ja mam oczy, przyjaźń nie polega na mówieniu o niej. Ale czasami miło jest usłyszeć o niej :) mistrzu cysiek - 10 Sty 2003, 20:11 w raporcie | szczegolnie ze wroclawski ma swoje mroczne tajemnice... Znam jedną - co wkładają do pity w budkach z jedzeniem. hmm.. a czy we Wroclawiu to sie przypadkiem nie nazywa knysza?? ;a swoja droga to co takiego mrocznego tam wkladaja?? ;P pozdrawiam cysiek - woźny, prorok Zaby w 7 pokoleniu cysiek - 10 Sty 2003, 20:11 w raporcie | to masz tak samo jak ja .. zawsze kraze zeby dotrzec na hale glowna | i niby wiem - ale zawsze bladze :-) - ale pociesz sie geje tak maja | :-)) Chyba mają - mam fatalną orientację przestrzenną. Ale potrafię się hmmm, cos w tym musi byc... ja np. jestem znany jako osoba ktora jest w stanie sie zgubic w pustym pomieszczeniu 3x3 metry, albo przez godzine jezdzic w kolko po ursynowie szukajac drogi do centrum ;PP Ale jak juz mi jakas trasa zaskoczy to z zamknietymi oczami trafie pozniej ; pozdrawiam cysiek - woźny, prorok Zaby w 7 pokoleniu Keyop - 10 Sty 2003, 20:34 w raporcie | szczegolnie ze wroclawski ma swoje mroczne tajemnice... | Znam jedną - co wkładają do pity w budkach z jedzeniem. hmm.. a czy we Wroclawiu to sie przypadkiem nie nazywa knysza?? ;a Uhm, może być. Dawno tam nie byłem :-( Szkoda, bardzo lubię Wrocław. swoja droga to co takiego mrocznego tam wkladaja?? ;P Nie wiem, ale żadnych innych pomysłów na mroczne sekrety dworca we Wrocławiu nie miałem. Radek, KSG Oliveira - 11 Sty 2003, 04:53 Witam, hmmm, cos w tym musi byc... ja np. jestem znany jako osoba ktora jest w stanie sie zgubic w pustym pomieszczeniu 3x3 metry, albo przez godzine jezdzic w kolko po ursynowie szukajac drogi do centrum ;PP Ale jak juz mi jakas trasa zaskoczy to z zamknietymi oczami trafie pozniej ; Dołączam do grona. Kiedyś bywałem w przejściu pod Centralnym dwa razy dziennie, z ustaloną trasą, i w ten sposób się nie gubiłem, ale raz odprowadzałem koleżankę, wykonałem JEDEN zakręt w innym miejscu i natychmiast zapomniałem, gdzie jestem. Dopiero po wyjściu na powierzchnię mniej więcej załapałem, w którą stronę należy się udać... Piotruś - 11 Sty 2003, 07:32 Zgadzam się, że w sieci łatwiej o anonimowość niż normalnie i że tak na prawdę anonimowi nie jesteśmy nigdy. Gdy znajdzie się ktoś kto się na tym zna może nas rozszyfrować (jak popełnicice poważne przestępstwo to policja znajdzie was nawet gdy macie modem). Ze wszystkim tym się zgadzam, ale zastanawiam się po co mam być anonimowy w sieci? Madi - 11 Sty 2003, 09:08 | pozory. :)))) | wyślij przynajmniej jednego maila, a można się o Tobie dowiedzieć | wszystkiego. wystarczy chcieć (nie mówię, że ja potrafię to robić). Ale niekoniecznie jest to takie proste. ja nie mówię, że to jest proste. :) Co nie zmienia faktu, że chyba jednak łatwiej zachować anonimowość w sieci, niż w życiu - chyba, że się Tobą zainteresuje wywiad ;-) :P no z tym zdaniem się zgodzę w 100%. :) Madi - 11 Sty 2003, 09:08 Ma swój punkt widzenia i może stając po stronie tego "buraka" postąpiła wg niej słusznie. zgadza się, że gophi lekko przejaskrawił całe zdarzenie... i to Ty gophi napadłeś z wyrzutami na zdolnego. Madi - 11 Sty 2003, 09:08 | ja też lubię od czasu pierwszego zlotu, gdy byłem tam z Bylinem | i podeszła do mnie para (dziewka i facet) narkomanów na głodzie | i pytali się, czy nie mam trochę grosza... :) Wtedy jak się rozstaliśmy, ja poszedłem z Aleksem (nie, nie z Aries ;)) a Bylinek z tobą? Ale wy chyba nie byliście na Centralnym? (?) byliśmy, bo Bylin chciał sprawdzić, czy ma jakieś pociągi do domciu, ale nie miał, więc wrócił ze mną. :P jester - 11 Sty 2003, 09:45 | to masz tak samo jak ja .. zawsze kraze zeby dotrzec na hale glowna Chyba mają - mam fatalną orientację przestrzenną. Ale potrafię się dokladnie tak jest ..sa obszary, ktore za to odpowiadaja w OUN (osrodkowy uklad nerwowy) - nie wchodzac zbytnio w szczegoly chociaz nie da sie za bardzo odejsc :-) (bylo o tym juz na aph) np meczyzna rozrozni wezsze i ubozsze spektrum barw, kobieta szersze spektrum i lepiej zobaczy je z bliska - informacja wizualna jest analizowana przez obydwie polkule - u mezczyzn polaczenia pomiedzy obiema polkulami sa o ok 1/3 ubozsze niz u kobiet..Najwieksza struktura laczaca obie polkule jest tzw cialo modzelowate - inne u kobiet , inne u mezczyzn i inne ( !) u homoseksualistow (zblizajace sie struktura do tej jaka jest u kobiet) zreszta to nie jedyna struktura laczaca obie polkule ale zdecydowanie najwieksza stad najprostsza do zbadania., ale tez niekoniecznie najwazniejsza . Czesto tak jest, ze struktura duzo mniejsza ( np zrost miedzywzgorzowy) jest wazniejsza niz struktura wieksza, oczywiscie zalezy o czym mowimy. Faktem jest ze badano cialo modzelowate u homoseksualistow. Mozg kobiety zawiera o wiele wiecej polaczen, stad moze ona myslec bardziej syntetycznie, potrafi rowniez sluchac jednoczesnie np dwoch dyskusji itp, wykazuje wieksza wrazliwosc na dzwieki itp itd ..za to wszystko sa odpwiedzialne pewne struktury w OUN ale aby to wszystko funkcjonowalo musi dochodzic do wspolpracy obu polkul i im wiecej polaczen tym lepiej to funkcjonuje .W neuroanatomii i neurofizjologii nazywa sie to lateralizacja ..u mezczyzn jest silniejsza ta lateralizacja niz u kobiet ..a i sa roznice wsrod homoseksualistow (!).. do tego dodajmy cal roznice w grze hormonalnej odpowiedzialnej nie tylko jak do niedawna sadzona ze rozwoj w okresie dojrzewania i plodowym ale rowniez za rozwoj polaczen w OUN. Rzecz jest o tyle ciekawa ze bardzo malo (o ile mi wiadomo) jest prowadzonych badan - chociaz jaka przewaza u nas inteligencja czy logiczno-matematyczna, czy cielesno-kinetyczna, czy interpersonalna, czy werbalna, czy muzyczna itd.. u kazdego z nas caloksztalt tego co nazywamy inteligencja sklada sie wlasnie z tych szeregu umiejetnosci i wielkosc zajmowanych obszarow badz polaczen w OUN decyduje o tym .. istnieja zarowno roznice strukturalne, biochemiczne, funkcjonalne pomiedzy mezczyznami i kobietami, ale istnieja rowniez u homoseksualistow - choc wszystko w sferze badan - jednak cos jest na rzeczy...badania trwaja przykladow jest mnostwo ale dosc nauki :-) zreszta bylo o tym tez na aph wiec juz nie chce sie powtarzac Zastanawialem sie kiedys ze skoro mamy cos z facetow i cos z kobiet to pozdrawiam jester Oliveira - 11 Sty 2003, 11:00 :) Nawet jeśli ktoś odkryje, że ja to ja (co nie jest nieziemsko trudne, bo imię i nazwisko widnieje we From), to co z tego :) No właśnie, jak się nie ma nic do ukrycia, to po cholerę się ukrywać? Oliveira :) Oliveira - 11 Sty 2003, 11:07 Witam, fascynujący tekst, prawie jakby Alter pisał :D Faktem jest ze badano cialo modzelowate u homoseksualistow. Czy mógłbym dostać jakieś namiary na badania? Bardzo mnie to ciekawi -- jak się nazywał ten pan imieniem Dean (nazwisko na 5 liter ale liter nie pamiętam :P) który ogłosił, że odkrył geny odpowiedzialne za homoseksualizm? Rzecz jest o tyle ciekawa ze bardzo malo (o ile mi wiadomo) jest prowadzonych badan - chociaz jaka przewaza u nas inteligencja czy logiczno-matematyczna, czy cielesno-kinetyczna, czy interpersonalna, czy werbalna, czy muzyczna itd.. u kazdego z nas caloksztalt tego co nazywamy inteligencja sklada sie wlasnie z tych szeregu umiejetnosci i wielkosc zajmowanych obszarow badz polaczen w OUN decyduje o tym .. Rozumiem, że inteligencja zwana IQ to właśnie logiczno-matematyczna? Zastanawialem sie kiedys ze skoro mamy cos z facetow i cos z kobiet to zblizamy sie do idealu :-))) he he .. ale to oczywiscie zart ..niekiedy cechy, cechy ktore "zblizaja" nas kobiet sa uciazliwe i zbedne ( wg mnie ) ale nie wszystkie rzecz jasna .. Hehehe, zwłaszcza gubienie się w korytarzach pod Centralnym jest dla mnie BARDZO uciążliwe i zbędne :P cysiek - 11 Sty 2003, 11:18 Tajny agent 'Oliveira' -- jak się nazywał ten pan imieniem Dean (nazwisko na 5 liter ale liter nie pamiętam :P) który ogłosił, że odkrył geny odpowiedzialne za homoseksualizm? Dean Hamer - faktycznie oglosil cos takiego w nr 261 "Science" (1993 r.) Ale to ze oglosil a to czy istnieja faktycznie takie geny to 2 zupelnie rozne historie ;PP (np badania Hamera probowal zreplikowac niejaki George Ebers i otrzymal rezultaty wprost przeciwne) Hehehe, zwłaszcza gubienie się w korytarzach pod Centralnym jest dla mnie BARDZO uciążliwe i zbędne :P he he... racja, dosc upierdliwe to bywa i potem sie jeszcze smieja z czlowieka ;PP pozdrawiam cysiek - woźny, prorok Zaby w 7 pokoleniu jester - 11 Sty 2003, 11:39 Witam, fascynujący tekst, prawie jakby Alter pisał :D | Faktem jest ze badano cialo modzelowate u homoseksualistow. z genami rzecz jest skomplikowana - do tej pory nie odkryto genow odpowiedzialnych za powstawanie homoseksualizmu - ale wszystko przed nami - nie sadze ,ze za to dopwiedzialne jest tylko srodowisko jak sie niekiedy postuluje czy zmiany hormonalne w czasie ciazy itp - to tylko kwestia czasu mysle - inna sprawa czy dobrze czy zle ..bo zaczna nas leczyc i co wtedy :-( ?- ale dyskusja na ten temat byla juz ) a badania ..jak zeskanuje to przesle :-) lub podam linki ( mialem w pracy - | Rzecz jest o tyle ciekawa ze bardzo malo (o ile mi wiadomo) jest | prowadzonych badan - chociaz jaka przewaza u nas inteligencja czy | logiczno-matematyczna, czy cielesno-kinetyczna, czy interpersonalna, | czy werbalna, czy muzyczna itd.. u kazdego z nas caloksztalt tego co | nazywamy inteligencja sklada sie wlasnie z tych szeregu umiejetnosci | i wielkosc zajmowanych obszarow badz polaczen w OUN decyduje o tym .. Rozumiem, że inteligencja zwana IQ to właśnie logiczno-matematyczna? hmm pewnie tak - ale przyznam - nie wiem | Zastanawialem sie kiedys ze skoro mamy cos z facetow i cos z kobiet oj BARDZO zwlaszcza jak pytajac sie ludzi w przejsciu kolo rotundy np oni.. ..uciekaja :-( no chyba ze ja wygladam jakos tak ..no .. :-( pozdrawiam jester Keyop - 11 Sty 2003, 11:46 Ze wszystkim tym się zgadzam, ale zastanawiam się po co mam być anonimowy w sieci? Po co Ty masz - nie wiem. Po co ja - bo (na razie?) nie czuję potrzeby ogłaszania publicznie informacji o sobie. A w Internecie plącze się dużo ludzi, którzy mnie mogliby kojarzyć, i mogliby łatwo się dowiedzieć (przypadkiem lub nieprzypadkiem). Co innego spotykanie się z ludźmi (w ograniczonej i dobranej liczbie), a co Co prawda chyba dojrzałem już do tego, żeby uczciwie odpowiadać ludziom, Może kiedyś to się zmieni, ale na razie lepiej się czuję w ten sposób. Radek, KSG Arek Gejdel - 11 Sty 2003, 12:26 : Co prawda chyba dojrzałem już do tego, żeby uczciwie odpowiadać ludziom, : którzy by mnie po prostu spytali wprost, ale jednak nie publicznie. : ja tez na dzien dobry nie rzycam w oczy "czesc jestem arek gejdel i jestem pedalem" natomiast gdy tylko ktos wprost zapyta... nie ma sprawy rq Aries - 11 Sty 2003, 13:59 "Adam Wysocki" Wtedy jak się rozstaliśmy, ja poszedłem z Aleksem (nie, nie z Aries ;)) Khym, khym... pisze sie Ariesem... Naucz sie odmieniac... :P ...Dziadzie... Ty jestes polonista... ktory z nas ma racje? M. Aries Dobrze? ;) prawiebrunet - 11 Sty 2003, 15:30 Arek Gejdel wystukuje: natomiast gdy tylko ktos wprost zapyta... nie ma sprawy Muszę wrzucić trzy grosze... Otóż tak, ja chcę postępować tak samo, jednak powiem Wam, że jest pewien problem: moi znajomi, co do których na 100 % wiem, że zapoznawali się z treścią mojej witryny bardzo dogłębnie, _boją się_ o to pytać... zauważyłem. Może nie chcą mnie "ranić" (w ich mniemaniu ofkoz!)??? Nie wiem, ale powiem Wam, że to jest nawet dość zabawne... ostatnio np. gadałem sobie z koleżanką na temat mojego chłopaka... ona w konwencji, że gadamy o moim kumplu, ja w konwencji, że o moim facecie. Żebyścies słyszeli tę rozmowę... kupa ubawu :-))) Ciekawe, jak to się wszystko dalej rozwinie, bo na razie jest dziwnie: wiedzą o mnie, ja wiem, że wiedzą... ale nieoficjalnie :-| Jeśli tylko zapytają, powiem wprost... ale oni nie chcą zapytać! Sytuacja z niedawna: chłopak koleżanki przynosi mi niespodziankę (grę na Pozdrawiam, prawiebrunet - 11 Sty 2003, 15:43 Arek Gejdel wystukuje: natomiast gdy tylko ktos wprost zapyta... nie ma sprawy Muszę wrzucić trzy grosze... Otóż tak, ja chcę postępować tak samo, jednak powiem Wam, że jest pewien problem: moi znajomi, co do których na 100 % wiem, że zapoznawali się z treścią mojej witryny bardzo dogłębnie, _boją się_ o to pytać... zauważyłem. Może nie chcą mnie "ranić" (w ich mniemaniu ofkoz!)??? Nie wiem, ale powiem Wam, że to jest nawet dość zabawne... ostatnio np. gadałem sobie z koleżanką na temat mojego chłopaka... ona w konwencji, że gadamy o moim kumplu, ja w konwencji, że o moim facecie. Żebyścies słyszeli tę rozmowę... kupa ubawu :-))) Ciekawe, jak to się wszystko dalej rozwinie, bo na razie jest dziwnie: wiedzą o mnie, ja wiem, że wiedzą... ale nieoficjalnie :-| Jeśli tylko zapytają, powiem wprost... ale oni nie chcą zapytać! Sytuacja z niedawna: chłopak koleżanki przynosi mi niespodziankę (grę na Pozdrawiam, Madi - 11 Sty 2003, 18:21 | W imie Zaby!! | Oj, w imię Żaby... Bo nic innego mi już chyba nie pozostało. Właśnie | się okazało, że wieloletnia przyjaciółka okazała się... No, na pewno | nie przyjaciółką. Ale co będę wam smucił... | gophi... ona nic złego nie zrobiła... nie stoi po stronie zdolnego. Twierdzi tak samo, ale ja mam oczy. przejaskrawiasz fakty. Piotruś - 11 Sty 2003, 21:50 Muszę wrzucić trzy grosze... Otóż tak, ja chcę postępować tak samo, jednak powiem Wam, że jest pewien problem: moi znajomi, co do których na 100 % wiem, że zapoznawali się z treścią mojej witryny bardzo dogłębnie, _boją się_ o to pytać... zauważyłem. Powtarzasz się :) Mam podobne obserwacje i myślę, że chyba lepiej samemu wyjaśnić tą sytuację do końca niż czekać na pytanie, które pewnie nigdy nie padnie. Zastanawiam się dlaczego osoby, które wiedzą często właśnie nie chcą rozmawiać o tym otwarcie. Może tak jak piszesz nie chcą zranić, może jest im łatwiej pozostać w domysłach... a z resztą sam nie wiem, ale to trochę dziwne. Madi - 12 Sty 2003, 01:41 M. Aries D. Ariesa C. Ariesowi B. Ariesa N. Ariesie (?) Ms. Ariesem W. Ariesie (?) Dobrze? ;) nie. :) pomyliłeś N. z Ms. Wołacz jest dobrze. Aries - 12 Sty 2003, 05:07 "jester" zreszta bylo o tym tez na aph wiec juz nie chce sie powtarzac :P prawiebrunet - 12 Sty 2003, 06:02 Piotruś wystukuje: Powtarzasz się :) Wspaniałych myśli prawiebruneta nigdy nie za wiele. Mam podobne obserwacje i myślę, że chyba lepiej samemu wyjaśnić tą sytuację do końca niż czekać na pytanie, które pewnie nigdy nie padnie. A ja myślę, że samemu lepiej nie wyjaśniać. Jeśli koleżanka kilka miesięcy wcześniej (kiedy jeszcze nie wiedziała) mówi mi, że chce jej się rzygać na widok dwóch całujących się facetów, to myślę, że lepiej nie wyjaśniać, bo nie jesteśmy przyjaciółmi, tylko znajomymi. A ze znajomymi nie odczuwam potrzeby rozmowy na tak intymne tematy, zwłaszcza z takimi, których te tematy mdlą. Owszem, czasem aż korci, żeby jakoś zaszokwać i wyjść na swoje... ale chyba jednak to nie byłbym prawdziwy ja, wieć mówię sobie "odpuść". Zastanawiam się dlaczego osoby, które wiedzą często właśnie nie chcą rozmawiać o tym otwarcie. Może tak jak piszesz nie chcą zranić, może jest im łatwiej pozostać w domysłach... a z resztą sam nie wiem, ale to trochę dziwne. Pewnie, że dziwne... i tę dziwność widać na twarzach moich rozmówców. Patrzę im głęboko w oczy i staram się zobaczyć to, dlaczego nie są w stanie przejść nad tym do porządku dziennego tak, jak przechodzę nad tym ja. Mnie jest wszystko jedno... póki nie czuję z ich strony dyskryminacji, ale sam im na pewno nie będę kazał się przyznawać do tego, że o mnie wiedzą. Według mnie istnieje różnica między "przyznawaniem się" do swojego Być może nawet jeden z moich znajomych czyta te słowa. pb bubu - 12 Sty 2003, 06:17 (...) Jeśli koleżanka kilka miesięcy wcześniej (kiedy jeszcze nie wiedziała) mówi mi, że chce jej się rzygać na widok dwóch całujących się facetów (...) Gadałem kiedyś z jednym facetem, który samemu będąc gejem, brzydził się męsko-męskimi pocałunkami. Anal, oral, fisting, rimmimng, zbirorowe imprezy- wszystko jest dla niego OK i bardzo go kręci, ale jak na pornosie widzi jak się dwóch facetów liże to mu się odechciewa. Może ona ma tak samo? wojtass - 12 Sty 2003, 08:20 : Warszawski jest fajny :) I ma swój klimat. : : Strasznie żulowski, ale DGCC. : : A mnie wrocławski się dużo bardziej podoba. wojtassowy subiektywny ranking dworców: wojtass szczęśliwy, że na aph pojawiły się jego ulubione tematy wojtass - 12 Sty 2003, 08:20 : hmmm, cos w tym musi byc... ja np. jestem znany jako osoba ktora jest w To ze mnie chyba marny gej, bo w przejściach na Centralnym czy pod Rondem wojtass służący pomocą w problematyce przestrzennej miasta Swoją drogą, to Plac Wilsona powinien mieć połączenie z Aleją Jana Pawła II Arek Gejdel - 12 Sty 2003, 08:25 np. gadałem sobie z koleżanką na temat mojego : chłopaka... ona w konwencji, że gadamy o moim kumplu, ja w konwencji, że : o moim facecie. Żebyścies słyszeli tę rozmowę... kupa ubawu :-))) ha! moj kolega z pracy bywa u mnie w domu w miare regularnie i musialby byc jester - 12 Sty 2003, 09:21 "jester" | zreszta bylo o tym tez na aph wiec juz nie chce sie powtarzac kiedy ? (mniej wiecej) fakty same sie bronia .. pozdrawiam jester dziadzie - 12 Sty 2003, 11:13 Oliveira zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: No właśnie, jak się nie ma nic do ukrycia, to po cholerę się ukrywać? jest tylko jedno pytanie na ktore nikt satysfakcjonujaco nie odpowiedzial - co z tymi, ktorzy nie chca wiedziec - mam w nich ta wiedze wmusic nie pytajac? ja osobiscie mysle ze tak - jesli taka moja potrzeba, ale pewien nie prawiebrunet - 12 Sty 2003, 11:15 bubu wystukuje: Gadałem kiedyś z jednym facetem, który samemu będąc gejem, brzydził się męsko-męskimi pocałunkami. Anal, oral, fisting, rimmimng, zbirorowe imprezy- wszystko jest dla niego OK i bardzo go kręci, ale jak na pornosie widzi jak się dwóch facetów liże to mu się odechciewa. Może ona ma tak samo? bubu... Ty to potrafisz poprawić humor!!! :-D prawiebrunet - 12 Sty 2003, 11:15 Arek Gejdel wystukuje: ha! moj kolega z pracy bywa u mnie w domu w miare regularnie i musialby byc kompletnym idiotą coby sie nie pokumac w sytuacji , ale zawsze o piotrze mowi "twoj brat"... a jestesmy tak rozni:-))) O to chodzi... NIESAMOWITE. prawiebrunet - 12 Sty 2003, 11:15 wojtass wystukuje: Łódź Kaliska, w odróżnieniu od Fabrycznej Tak, ale Kaliski nadal jest w budowie... proponuję przesunąć tę "budowę" na Fabryczny... ;-) dziadzie - 12 Sty 2003, 11:16 Oliveira zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: Dopiero po wyjściu na powierzchnię mniej więcej załapałem, w którą stronę należy się udać... zdaje sie ze nie jestem gejem w takim razie - orientuje sie w terenie dosc szybko i nawet umiem go od razu wyobrazic sobie jak mape - od gory...:) a na dworzec moge wszystkich zabrac i zrobic wycieczke polaczona z Aries - 12 Sty 2003, 11:18 "Madi" | Dobrze? ;) nie. :) Chlip! :( pomyliłeś N. z Ms. Troche sie juz zapomnialo od czasu szkoly sredniej... ;) Wołacz jest dobrze. He, he... :D dziadzie - 12 Sty 2003, 11:21 Keyop zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: A jakie inne? zamknięte i zalane poziomy pod dworcem, które słuzyły w czesie II wojny światowej nazistom za coś w rodzaju centralnego szpitala na front wschodni - wg pana wrocławainina, ktory mi o tym opowiadal poziomow bylo 6 i byly to ogromne powirzchnie... ale to nie musi byc prawda - choc pan mowil jak osoba starannie dziadzie - 12 Sty 2003, 11:25 Aries zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: Dobrze? ;) pomylił ci sie miejscownik z narzednikiem a tak poza tym to oki:) Arek Gejdel - 12 Sty 2003, 11:39 : No właśnie, jak się nie ma nic do ukrycia, to po cholerę się ukrywać? : : jest tylko jedno pytanie na ktore nikt satysfakcjonujaco nie : odpowiedzial - co z tymi, ktorzy nie chca wiedziec - mam w nich ta : wiedze wmusic nie pytajac? hmmm... Keyop - 12 Sty 2003, 14:28 wojtassowy subiektywny ranking dworców: To ja się odniosę. wrocławski rulez Zdecydowanie. gdański też częstochowski kul tylko po co tam ten Jan Paweł II Te dwa mi nie zapadły w pamięć. krakowski nieco już postarzały mimo że po remoncie Fajny, lubię, tam bywam kilka razy do roku. lubelski ooo, jaki fajny Mały, nic specjalnie ciekawego. katowicki - dlaczego perony odpadają płatami? Chyba nie byłem. Łódź Kaliska, w odróżnieniu od Fabrycznej Zasadniczo nie pamiętam. poznański ech, mało pamiętam bo to dawno było Poznański ma u mnie przerąbane, bo kiedyś okazało się, że po 19:30 nie ma pociągów do Warszawy aż do jakiejś 3-4 rano, a my byliśmy zmęczeni i chcieliśmy dotrzeć jak najszybciej. Wracaliśmy z Wrocławia i jakoś tak na pałę postanowiliśmy się przesiąść w Poznaniu, z rozkłądu wynikało, że jest pociąg a niezłej godzinie, ale dopiero na peronie okazało się że zamknięty międzynarodowy. I łaziliśmy w zimną noc w okolicach dworca, co mnie wkurzyło. Co prawda Radek, KSG Oliveira - 12 Sty 2003, 15:51 Witam, : jest tylko jedno pytanie na ktore nikt satysfakcjonujaco nie : odpowiedzial - co z tymi, ktorzy nie chca wiedziec - mam w nich ta : wiedze wmusic nie pytajac? To, o czym mówię, nie polega na tym, że poznając nową osobę mówię "cześć, mam na imię Piotrek, jestem gejem i wczoraj uprawiałem seks analny" tylko na tym, że zapytany o moją dziewczynę nie będę zmyślał, że jakąś posiadam... jezeli bylem wczoraj na imprezie z piotrem to w rozmowie mowie ze bylem na imprezie z piotrem No właśnie... dziadzie - 12 Sty 2003, 16:02 Oliveira zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: "cześć, mam na imię Piotrek, jestem gejem i wczoraj uprawiałem seks analny" tylko na tym, że zapytany o moją dziewczynę nie będę zmyślał, że jakąś posiadam... nie, nie chodzi mi o to - chodzi mi o to, że jesli ktoś nie chce wiedzieć tego że sypiam z facetami, bo na przykład jego bujna wyobraźnia będzie mu potem utrudniać rozmowe ze mną (to znaczy, nieustający odruch zwrotny będzie mu to utrudniał - a przecież nic złego nie ma w tym, że komuś niedobrze jak pomyśli sobie o seksie męsko-męskim), to czy mam mu utrudnić sprawę? Załózmy, że wiem, że dziennego? Robin Golanski - 12 Sty 2003, 16:59 co z tymi, ktorzy nie chca wiedziec - mam w nich ta wiedze wmusic nie pytajac? Ja bym powiedzial - zwlaszcza takim osobom nalezy powiedziec, bo zwlaszcza takim osobom do oswojenia sie z tym, ze geje to zwykli ludzie niezbednie potrzebna jest wiedza, ze geje sa wsrod nich. Jesli mdli ich na mysl o seksie mesko meskim (i nie dziadzie, nie zgadzam sie, ze nie ma w tym niczego zlego), to maja powazny problem, ktory wczesniej czy pozniej musza skonfrontowac. Jestem gejem, bycie gejem jest integralna czescia mojej osoby i nie wyobrazam sobie znajomosci z osoba, przed ktora musialbym ukrywac to kim jestem czy to z kim jestem w zwiazku. Jesli beda mieli problem z przejsciem nad tym do porzadku dziennego - tym lepiej - niepokojace to jest raczej to, ze do porzadku dziennego przechodzili nad swoja homofobia. I Ty mi powiedz - gdybym byl zonaty z Murzynka, to czy Pozdrawiam Aries - 13 Sty 2003, 02:11 "jester" | uwierzyc... kiedy ? (mniej wiecej) fakty same sie bronia .. A czy ja pamietam? Nie mam pojecia... chyba jakies pol roku temu... :\ Aries - 13 Sty 2003, 02:12 "Adam Wysocki" | Naucz sie odmieniac... :P No dobrze, dobrze już :) Thanx... :) | N. Ariesie (?) | Ms. Ariesem Chyba odwrotnie :) A "choj" z tym... ;| Aries - 13 Sty 2003, 07:10 "dziadzie" | Dobrze? ;) pomylił ci sie miejscownik z narzednikiem a tak poza tym to oki:) No widzisz... bo ja tego nigdy nie moglem zapamietac... thanx... :* Robin Golanski - 13 Sty 2003, 07:24 (bylo o tym juz na aph) Musialo byc pod moja nieobecnosc. np meczyzna rozrozni wezsze i ubozsze spektrum barw, kobieta szersze spektrum i lepiej zobaczy je z bliska Nie chce wchodzic zbyt gleboko w meritum, bo na razie pelen sceptycyzmu cierpliwie czekam az jester przedstawi badania o ktorych mowi, jedna uwaga natury ogolnej na razie. Abstrahujac juz od prawdziwosci stawianej tezy, to nie skoro mamy cos z facetow i cos z kobiet to zblizamy sie do idealu Byc moze Wy sie zblizacie do idealu - we mnie nic z kobiety nie ma. robin Robin Golanski - 13 Sty 2003, 07:24 nie chcial uwierzyc... I slusznie. Ja sie z szerszym komentarzem moze wstrzymam, az jester robin Robin Golanski - 13 Sty 2003, 07:24 From Oliveira ten pan imieniem Dean (nazwisko na 5 liter ale liter nie pamiętam :P) który ogłosił, że odkrył geny odpowiedzialne za homoseksualizm? Hamer nigdy nie twierdzil, ze odkryl gen odpowiedzialny za homoseksualizm, przeciwnie - wielokrotnie podkreslal, ze gen ktory znalazl nie jest bez zadnej watpliwosci jedynym czynnikiem ksztaltujacym orientacje seksualna. Nazwanie Xq28 gejowskim genem to wymysl prasy i przyklad bardzo zlego dziennikarstwa i nie pochodzi od Hamera. probowaly uzyskac niezalezne zespoly naukowe i bez powodzenia, co kaze z rezerwa podchodzic do ogloszonych przez Hamera wynikow. robin Arek Gejdel - 13 Sty 2003, 07:43 Załózmy, że wiem, że : dziennego? hmmm... to co? najepiej oklamac? Arek Gejdel - 13 Sty 2003, 07:51 : Ja bym powiedzial - zwlaszcza takim osobom nalezy : powiedziec, bo zwlaszcza takim osobom do oswojenia sie z : tym, ze geje to zwykli ludzie niezbednie potrzebna jest : wiedza, ze geje sa wsrod nich. Jesli mdli ich na mysl o : seksie mesko meskim (i nie dziadzie, nie zgadzam sie, ze nie : ma w tym niczego zlego), to maja powazny problem, ktory : wczesniej czy pozniej musza skonfrontowac. Jestem gejem, : bycie gejem jest integralna czescia mojej osoby i nie : wyobrazam sobie znajomosci z osoba, przed ktora musialbym : ukrywac to kim jestem czy to z kim jestem w zwiazku. dokladnie tak dziadzie - 13 Sty 2003, 08:02 Arek Gejdel zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: Załózmy, że wiem, że : dziennego? hmmm... to co? najepiej oklamac? ja się pytam was - co najlpeiej, bo ja uwazam ze najlpeiej jej powiedziec, jesli tak wyjdzie naturalnie w gadce. dziadzie - 13 Sty 2003, 08:25 Robin Golanski zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: Ja bym powiedzial - zwlaszcza takim osobom nalezy powiedziec, bo zwlaszcza takim osobom do oswojenia sie z tym, ze geje to zwykli ludzie niezbednie potrzebna jest wiedza, ze geje sa wsrod nich. też tak sądzę. Jesli mdli ich na mysl o seksie mesko meskim (i nie dziadzie, nie zgadzam sie, ze nie ma w tym niczego zlego), to maja powazny problem, ktory wczesniej czy pozniej musza skonfrontowac. hmmm, czyli jesli ja mam pewne opory natury estetycznej na myśl o seksie heteroseksualnym to to jest coś złego? Jestem gejem, bycie gejem jest integralna czescia mojej osoby i nie wyobrazam sobie znajomosci z osoba, przed ktora musialbym ukrywac to kim jestem czy to z kim jestem w zwiazku. Jesli beda mieli problem z przejsciem nad tym do porzadku dziennego - tym lepiej - niepokojace to jest raczej to, ze do porzadku dziennego przechodzili nad swoja homofobia. kilka rzeczy: 1. czytam właśnie książkę 'Ujawnij się' (o tym więcej w odzielnym watku 2. ja nie mówiłem, ze ktoś jest homofobem - mówiłem, że nie podoba mu 3. ja uważam, że powinienem mu powiedzieć (jesli nie będzie to I Ty mi powiedz - gdybym byl zonaty z Murzynka, to czy powinienem to ukrywac przed moimi znajomymi rasistami, bo do porzadku dziennego? wyobrażenie sobie seksu przyjaciela i wyobrażenie sobie koloru skóry jego żony - to są dwa rózne poziomy moim zdaniem. Bogusław Kucharski - 13 Sty 2003, 08:25 zdaje sie ze nie jestem gejem w takim razie - orientuje sie w terenie dosc szybko i nawet umiem go od razu wyobrazic sobie jak mape - od gory...:) W takowym razie witam w klubie niegejowskich gejow. Co ostatnio udowodnilem prowadzac moja polowke przez teren absolutnie nieznany, po lodzie i na azymut i jak sie potem okazalo najkrotsza trasa naokolo. A wszystko przez to, ze z bliska chcialem zobaczyc eksratusz przy Powstancow S. ;-) a na dworzec moge wszystkich zabrac i zrobic wycieczke polaczona z kursem:) To jeszcze tylko pytanie: jak _bardzo_ szczegolowa bedzie ta wycieczka po DC? Bedziemy mieli przerwy w jakis wyjatkowo interesujacych miejscach? Bo ja jestem bardzo niedoinformowany a biorac pod uwage tematyke grupy, to cale przed-sie-wziecie moze byc nawet calkiem-calkiem interesujace ;-) dziadzie - 13 Sty 2003, 08:25 Arek Gejdel zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: nie mozna mnie lubic tylko w tym kawalku ktory nie jest gejowski bo takiego kawalka nie ma i znowu...kurcze jesli okresla nas gejostwo to nie rozumiem potem postulatow typu - niczym sie od hetero nie roznimy...to roznimy sie (bo jestesmy..hmmm...gejowscy) czy sie nie roznimy? dziadzie - 13 Sty 2003, 08:26 Bogusław Kucharski zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: To jeszcze tylko pytanie: jak _bardzo_ szczegolowa bedzie ta wycieczka po DC? Bedziemy mieli przerwy w jakis wyjatkowo interesujacych miejscach? Bo ja jestem bardzo niedoinformowany a biorac pod uwage tematyke grupy, to cale przed-sie-wziecie moze byc nawet calkiem-calkiem interesujace ;-) jeśli ktoś jest chętny na to, żeby (tryb tylko dla dorosłych) narkoman zrobił mu laskę (/tryb dla dorosłych) to oczywiście mozemy się zatrzymać w toalecie na DC ;) cysiek - 13 Sty 2003, 08:31 | nie mozna mnie lubic tylko w tym kawalku ktory nie jest gejowski | bo takiego kawalka nie ma i znowu...kurcze jesli okresla nas gejostwo to nie rozumiem potem heh, to i ja swoje 3 grosze wtrace w ta rozmowe. moim zdaniem to roznia sie od siebie wszyscy ludzie, 2 takich samych sie nie znajdze (nawet bliznieta jednojajowe ;P). Orientacja seksualna jest jedna z cech ktora ludzie moga sie od siebie roznic, jedna z bardzo wielu cech i nie widze powodu zeby akurat nia sie w jakims wiekszym stopniu egzaltowac niz np. kolorem wlosow, upodobaniem do kuchni srodziemnomorskiej czy leworecznoscia. pozdrawiam cysiek - woźny, prorok Zaby w 7 pokoleniu Robin Golanski - 13 Sty 2003, 08:33 i znowu...kurcze jesli okresla nas gejostwo Nie okresla nas i nie wiem, gdzie sie dopatrzyles tego ze bym sie mogl podpisac). to nie rozumiem potem postulatow typu - niczym sie od hetero nie roznimy... to roznimy sie (bo jestesmy..hmmm...gejowscy) czy sie nie roznimy? Oczywiscie ze sie roznimy tym, ze pociagaja nas osoby tej samej plci. Nie roznimy sie innymi cechami. Wydaje mi sie zupelnie oczywiste, ze kiedy mowie, ze sie nie roznimy niczym od hetero, to nie mam na mysli, ze nas rowniez seksualnie pociagaja osoby plci odmiennej. robin Robin Golanski - 13 Sty 2003, 08:33 hmmm, czyli jesli ja mam pewne opory natury . estetycznej na myśl o seksie heteroseksualnym to to jest coś złego? Jesli mdli Cie na mysl o seksie pomiedzy kobieta a mezczyzna, dostajesz odruchu wymiotnego na widok stosunku miedzy osobami plci odmiennej na ekranie i mysl o tym, ze Twoi znajomi sa heteroseksualni i kochaja sie z osobami plci odmiennej utrudnia Ci z nimi kontakty towarzyskie, bo nie mozesz z nim przeprowadzic rozmowy, bo Twoja bujna wyobraznia na widok heteroseksualisty nie pozwala Ci myslec o niczym innym niz o seksie damsko-meskim, to tak, moim zdaniem jest z Toba cos nie tak i moim zdaniem wizyta u psychologa bylaby jak najbardziej na miejscu. bycie homoseksualistą to coś co mnie określa i co jest cechą wpływającą na mnie w mojej istocie ze bycie gejem jest integralna czescia tego, kim jestem. Tak jak to, ze mam brazowe oczy i pisze prawa reka. Nie zaczne pisac lewa reka z tego powodu, ze moja praworecznosc sie komus nie podoba, tak jak nie zaczne udawac, ze nie jestem gejem, to nie to samo, co bycie okreslonym przez bycie gejem. Gdybym byl hetero bylbym dokladnie takim samym czlowiekiem, tyle ze w zwiazku z kobieta. 2. ja nie mówiłem, ze ktoś jest homofobem - mówiłem, że nie podoba mu si wyobrażenie kumpla ryćkającego innego faceta, bo...ta estetyka jest mu obca. Wyraznie mamy inna definicje tego, czym jest homofobia. wyobrażenie sobie seksu przyjaciela i wyobrażenie sobie koloru skóry jego żony - to są dwa rózne poziomy moim zdaniem. Wyobrazanie sobie seksu z osoba o odmiennym kolorze skorzy. Przyklad nie obejmowal przyjaznienia sie z osoba odmiennej rasy, tylko zawarcie z nia zwiazku malzenskiego. robin Madi - 13 Sty 2003, 08:40 | Dobrze? ;) | nie. :) Chlip! :( :) | pomyliłeś N. z Ms. Troche sie juz zapomnialo od czasu szkoly sredniej... ;) ale to przecież na całe życie Ci powinno starczyć. :P Madi - 13 Sty 2003, 08:40 | ja też lubię od czasu pierwszego zlotu, gdy byłem tam z Bylinem | i podeszła do mnie para (dziewka i facet) narkomanów na głodzie | i pytali się, czy nie mam trochę grosza... :) | Wtedy jak się rozstaliśmy, ja poszedłem z Aleksem (nie, nie z Aries ;)) | a Bylinek z tobą? Ale wy chyba nie byliście na Centralnym? (?) | byliśmy, bo Bylin chciał sprawdzić, czy ma jakieś pociągi do domciu, | ale nie miał, więc wrócił ze mną. :P Hm, i zaczepili was? Jak wyglądali? mnie, Bylin pytał się o pociąg. :) jak wyglądali? byli niżsi ode mnie... nie wiem. :P Madi - 13 Sty 2003, 08:40 | zreszta bylo o tym tez na aph wiec juz nie chce sie powtarzac :P a ja nic nie wiem, a temat jest dla mnie fantastyczny i ja chcę more. :D dziadzie - 13 Sty 2003, 08:58 Robin Golanski zaszczycił(a) mnie tymi oto słowami: Jesli mdli Cie na mysl o seksie pomiedzy kobieta a mezczyzna, dostajesz odruchu wymiotnego na widok stosunku miedzy osobami plci odmiennej na ekranie i mysl o tym, ze Twoi znajomi sa heteroseksualni i kochaja sie z osobami plci odmiennej utrudnia Ci z nimi kontakty towarzyskie, bo nie mozesz z nim przeprowadzic rozmowy, bo Twoja bujna wyobraznia na widok heteroseksualisty nie pozwala Ci myslec o niczym innym niz o seksie damsko-meskim, to tak, moim zdaniem jest z Toba cos nie tak i moim zdaniem wizyta u psychologa bylaby jak najbardziej na miejscu. co nie zmienia faktu, że myśl o stosunku heteroseksualnym nie jest mi miłą:) ze bycie gejem jest integralna czescia tego, kim jestem. ok, czyli cecha integralna ale nie bradziej istotna przy opisie niż kolor oczu? raz jeszcze powiem - są rzeczy dla mnie niejasne w tej kwestii i ps. jestem teraz w sytuacji próby i widzę, że moje tchórzostwo jeszcze ale świadom tego, że to głupie takie czekanie - musze to Keyop - 13 Sty 2003, 11:46 moim zdaniem to roznia sie od siebie wszyscy ludzie, 2 takich samych sie nie znajdze (nawet bliznieta jednojajowe ;P). Orientacja seksualna jest jedna z cech ktora ludzie moga sie od siebie roznic, jedna z bardzo wielu cech i nie widze powodu zeby akurat nia sie w jakims wiekszym stopniu egzaltowac niz np. kolorem wlosow, upodobaniem do kuchni srodziemnomorskiej czy leworecznoscia. Więc po krótkim namyśle chyba się najbardziej zgadzam z tą właśnie wypowiedzią w tym wątku. Wydaje mi się właściwe, aby nie ukrywać swoich upodobań i nie unikać Choć znowu zastrzeżenie - nie będę się narzucał z informacjami o swoich Co do osób, których subtelny smak estetyczny mógłby ulec nadgryzieniu przez Ponadto na pewno nie mam zamiaru rozmawiać _publicznie_ na temat swoich Więc nie widzę powodu do ukrywania swojej orientacji, ale takoż nie widzę Wydaje mi się, że (jak wszędzie) potrzebna jest jakaś doza równowagi. Jakoś (przepraszam, jeśli tą wyliczanką uraziłem czyjeś uczucia, ze szczególnym Przepraszam za list długi i nudny, ale nie umiem pisać zwięźle i celnie. Radek, KSG wojtass - 13 Sty 2003, 11:50 : Łódź Kaliska, w odróżnieniu od Fabrycznej : : Tak, ale Kaliski nadal jest w budowie... proponuję przesunąć tę "budowę" : na Fabryczny... ;-) Tia, Łódź jest najbardziej niezrozumiałym dla mnie miastem pod względem wojtass wojtass - 13 Sty 2003, 11:50 : Poznański ma u mnie przerąbane, Ja tylko pamiętam, że to taka paskudna bryła i kiedyś pociągi zapowiadał tam wojtass zaraz pojedzie czwórką do pracy i będzie jechał przez Metro Ratusz freudx9 - 13 Sty 2003, 11:52 we mnie nic z kobiety nie ma. robin a z ktorej konkretnie kobiety? ;) :P frojd_czujna :) Aries - 13 Sty 2003, 12:29 "Madi" | Chlip! :( :) Pocieszylbys chociaz... :( | Troche sie juz zapomnialo od czasu szkoly sredniej... ;) ale to przecież na całe życie Ci powinno starczyć. :P Powinno... gdybym sie uczyl gramatyki... :P Ray - 13 Sty 2003, 14:17 Oi! | nie mozna mnie lubic tylko w tym kawalku ktory nie jest gejowski | bo takiego kawalka nie ma Zgoda. | i znowu...kurcze jesli okresla nas gejostwo to nie rozumiem potem | postulatow typu - niczym sie od hetero nie roznimy...to roznimy sie | (bo jestesmy..hmmm...gejowscy) czy sie nie roznimy? Na tym różnica się kończy. Oczywiście o ile pytanie brzmi, czym różni się gej od heteryka. Orientacja seksualna jest jedna z cech ktora ludzie moga sie od siebie roznic, jedna z bardzo wielu cech i nie widze powodu zeby akurat nia sie w jakims wiekszym stopniu egzaltowac niz np. kolorem wlosow, upodobaniem do kuchni srodziemnomorskiej czy leworecznoscia. Zgadzam się. Problem w tym, że w odróżnieniu ode mnie duża (nie, nie podam to zdanie w sposób, który oznacza, że nie dotkną dłoni swojego chłopaka, nie pocałują go w policzek, nie przytulą, nie użyją -- mówiąc do niego -- słowa "kochanie", albo nawet "słoneczko" publicznie... bynajmniej nie dlatego, że są homofobami, po prostu akurat tak się stało, że uczucia uważają za sferę intymną i nie lubią ich okazywać. Ja uczucia lubię okazywać, mam temperament południowca po tatusiu i jeśli mam ochotę pocałować swojego faceta, to zrobię to, nieważne, kto się na to gapi... dokładnie tak, jak tysiące par hetero dookoła nas. Może druga różnica między gejami, a hetero jest taka, że hetero lubią okazywać uczucia, a geje nie? sami, kur**, twardziele. Zwłaszcza ci żonaci... żonom lubią okazywać uczucia, ale facetom, których mają na boku, już jakoś nie. temperament południowca i zaraz zacznę kląć po hiszpańsku :) Ray - 13 Sty 2003, 14:24 Witam, 2. ja nie mówiłem, ze ktoś jest homofobem - mówiłem, że nie podoba mu si wyobrażenie kumpla ryćkającego innego faceta, bo...ta estetyka jest mu obca. oraz: wyobrażenie sobie seksu przyjaciela i wyobrażenie sobie koloru skóry jego żony - to są dwa rózne poziomy moim zdaniem. Jedna chwila. Robisz w tej chwili to, co typowy homofob: czy słysząc, że ktoś jest gejem MUSISZ natychmiast wyobrażać sobie, jak uprawia seks analny? Czy patrząc na mnie myślisz tylko o tym, jak uprawiam seks analny? w takim razie odwołuję wszystkie nasze przyszłe spotkania aż do roku 2500 :P Może ja jestem jakiś dziwny, ale kiedy mój kolega z pracy mówi do mnie, że kupował ze swoją dziewczyną komputer, to nie wyobrażam go sobie natychmiast, jak uprawia z nią seks, wszystko jedno, jakich otworków przy tym używając. Informacja "dziś wieczorem idę do kina z moim chłopakiem" *nie* jest moim zdaniem jednoznaczna z "wyobrażeniem kumpla ryćkającego innego faceta", podobnie -- chociaż to chyba sam widzisz -- jak fakt, że żona Janka jest Afrykanką nie jest jednoznaczna z wyobrażaniem sobie, jak to uprawiają razem seks po, na ten przykład, azjatycku... ten drugi przykład wydaje Ci się głupawy, prawda? no widzisz, a mnie ten pierwszy też. Ray - 13 Sty 2003, 14:25 Oi!
| ten pan imieniem Dean (nazwisko na 5 liter ale | liter nie pamiętam :P) który ogłosił, że odkrył geny | odpowiedzialne za homoseksualizm? Hamer nigdy nie twierdzil, ze odkryl gen odpowiedzialny za homoseksualizm, przeciwnie - wielokrotnie podkreslal, ze gen ktory znalazl nie jest bez zadnej watpliwosci jedynym czynnikiem ksztaltujacym orientacje seksualna. Nazwanie Xq28 gejowskim genem to wymysl prasy i przyklad bardzo zlego dziennikarstwa i nie pochodzi od Hamera. Dziękuję, no właśnie, ja musiałem trafić na to złe dziennikarstwo... a co gorsza, to własnie ta informacja pozostała mi w pamięci :P Ray Ray - 13 Sty 2003, 14:28 Oi! Abstrahujac juz od prawdziwosci stawianej tezy, to nie "mezczyzna" rozrozni i to nie "kobieta" lepiej zobaczy. Nie ma _zadnej_ cechy, ktora rozroznialaby mezczyzn od kobiet. No, jedną bym znalazł. | skoro mamy cos z facetow i cos z kobiet to | zblizamy sie do idealu Byc moze Wy sie zblizacie do idealu - we mnie nic z kobiety nie ma. *ROTFL* Robin, nie powinieneś mieć o sobie takiego złego zdania :))) Krzysztof - 13 Sty 2003, 16:09 fakty same sie bronia .. faktow podales niewiele, natomiast przede wszystkim wyciagnales wnioski w sposob nieuprawniony na temat przyczynowej zaleznosci pomiedzy pewnymi srednimi cechami biologicznymi i cechami osob. Historycznie przypomina mi sie tutaj podobny sposob wnioskowania w odniesieniu do wielkosci mozgu u osob roznych plci i wiazania tego z inteligencja. Doradzalbym duzo wiecej sceptycyzmu w odniesieniu do tego typu teorii. Ale skoro juz poslales taka seksistowska w mojej opinii propagandowke, ja Pozdrawiam Krzysztof - 13 Sty 2003, 16:20 Rozumiem, że inteligencja zwana IQ to właśnie logiczno-matematyczna? Z tego co mi sie wydaje, to IQ to iloraz inteligencji (intelligence quotient), a wiec miara tej inteligencji, a nie sama cecha. Miara ta (w sposob niedoskonaly) sie z inteligencja ma korelowac. Jak jest definiowana inteligencja, zalezy od IQ ktory stosujesz. . Nota bene, poniewaz wiele powszechnie stosowanych miar inteligencji jest wazonych w taki sposob (np przez proporcje roznych typow zadan, ktora jest w duzym stopniu arbitralna), aby zminimalizowac roznice srednich pomiedzy osobami roznej plci, jesterowi chyba musi(?) chodzic o jakies bardziej wyrafinowane narzedzie. Pozdrawiam
Strona 1 z 2 • 1, 2 Powiązane tematy
pytanie Problem jakich wiele, ale proszę o radę :( Tolerancja wierzących dla homoseksualistów Mam dola i juz! Witam trojkat trudne chwile Co zrobić po zwiazków 4,5 letnim ? Głupie pytanie wybory 1a Poderwij sobie faceta... Lista obecności Seks przed ślubem, co wy na to? Wprost do homofoba Janeckiego Lista tematów z for internetowych @@ Indeks Odnośniki, |